Podróżowanie w przestrzeni

Aleksandra Urbańczyk: Zanim zajmiemy się Twoją twórczością i działalnością, muszę zapytać o Twoją definicję artysty. Małgorzata Południak: W sztuce współczesnej definicje są złudzeniem. Możliwe, że bycie artystą również jest złudzeniem. A tak poważnie, nie wiem nic o definicjach. Jednak wydaje mi się, że bycie indywidualistą, kimś, kto nie zmienia poglądów w zależności od tego, skąd…

Od początku

Skupiam się na temacie rozmowy, ale niewiele wiem o domach wariatów. Spokojnie, nie pękajmy ze śmiechu. Na trawniku stoją posągi. Przez tysiąc lat na coś czekają bez słowa i oddechu. Sytuacja prowokuje, jakbyśmy w półśnie dryfowali pomiędzy cierpliwością a echem migotania przedsionków. Nagle wyrywam ci z ręki łyżeczkę, inne przedmioty zostawiam na później, ponieważ zajmują…

Mullaghmore

Originally posted on trzybulskaceramika:
Mullaghmore Dla mnie, to miejsce jest czymś więcej niż snem, w którym rozbieram się z ciemnych błękitów, w doskonałości z wyrzeczeń przechodzę do żywego. Nad torfowiskiem dostrajam sierpniowe good morning do materii. Łagodnieje nad brwiami. Roje robaków, polują jak dawniej. Czy możemy tak trwać? W ich życiu przechadzać się, wahać. Nasze…

Deklaracje

Nie dodałam tymczasowego zdjęcia na fejsie. W jednej ręce trzymam kubek, w drugiej pióro. I tak po wszystkim góruje krzyż. Nie mieszam się w sprawy religijne. Nie wierzę w system podążania za misą kościelną. Nasłuchuję. Kolejny orkan. Malowane okładki książek, pakunki. Nie wybuchają, chyba że opowieściami o bólu, spazmach bliskich. O pachnącej ziemi, porywczości morza….

brakuje różnych stanów

Originally posted on trzybulskaceramika:
narzucanie skojarzeń koniecznie bezgrzesznych wywlekam jego zapach jak wspomnienie pierwszej miłości dzisiaj strzeliłabym sobie w łeb wszędzie jest medale porozrzucane okrężna droga do nieba i zrośnięte brwi dla towarzystwa nie będziesz miał okazji bo skąd możesz wiedzieć co wieczór dla świętego spokoju w zakamarkach szuflad uprawiam zaduszki brakuje różnych stanów tylko…

marazm

Originally posted on trzybulskaceramika:
? marazm mam wrażenie że się zaklinowałam i w żadną ze stron nic nie drga mogłabym zaniemówić albo pogrążyć się z Maliną opaść na dno fotel coraz wyższy od spiętrzonych rzeczy – można by z nich czerpać dla obcych którzy koczują przy kontenerach przed przyjazdem śmieciarzy na parterze ktoś śpiewa –…

Początki

      Od kilku godzin myślę o wspólnym pokoju, o cieple torfu. Francuskie ciastko rozsypuje się w palcach. Gotowe recepty nie są dobre na wszystko, tak jak znajomi. Wtedy wyraźnie poczułam, że to nie była przyjaźń. Niekończące się rozmowy, zdolność widzenia tego, co ukryte.   Musisz nauczyć się wypełniać pustkę. Tajemnicami z książek, dzięki…

Polacy w Irlandii #1 – poetka Małgorzata Południak

Originally posted on W krainie deszczowców..:
W Irlandii spotykam wielu Polaków na ulicy, w sklepach, hotelach, kawiarniach itp. Cieszy mnie natomiast bardzo, że poznałam kilka osób osobiście lub wirtualnie, które mnie oczarowały tym co robią. Zafascynowały tym, że potrafią swoją pasję zamienić w sposób na życie lub też jego wspaniałe uzupełnienie. Pomyślałam, że warto…

Nie wszystko musi być zrozumiałe

  Zachowam spokój. Ulgę, przez którą uciekam w tajemnice. Chodzi o empatię, o niewykluczanie się z opisywanych stanów. Melodie usłyszane w teatrze płyną same. Jak dyskusja, nie chcę w niej uczestniczyć, nie chcę być ostrożna, spotykać się każdej nocy z głosami w głowie. Nie jestem aż tak wolna, by zakończyć opis siebie na szlachetnych pobudkach,…

Kiedyś spróbuję

  Zła się nie ulęknę. Zmięta wpół od natłoku myśli, opróżnionych filiżanek, dopełniona tym, co nie pozwala oddychać. Kreślę słowa, pewność, że szukanie  oznacza znalezienie. Nie tylko gra może wytrącić z równowagi. Denerwujące loczki niczego nie ukryją, coraz częściej nie pasują do sukienki. Ktoś wciąż nieprzygotowany umiera, potem odradza się po kilku łykach grzanego wina….