Nie wszystko musi być zrozumiałe

1_43

 

Zachowam spokój. Ulgę, przez którą uciekam w tajemnice.
Chodzi o empatię, o niewykluczanie się z opisywanych
stanów. Melodie usłyszane w teatrze płyną same.
Jak dyskusja, nie chcę w niej uczestniczyć, nie chcę być ostrożna,
spotykać się każdej nocy z głosami w głowie.

Nie jestem aż tak wolna, by zakończyć opis siebie
na szlachetnych pobudkach,
schować pod malowane na modny kolor paznokcie.
Nikt się po mnie nie przejedzie, nie wpisze w niestrawność.
Kwiaty rosną szybciej. Poczekam. Zemdleję, upadnę.
Wyjmą ze mnie to samo, co ostatnio, podzielą się opinią.

Tożsamość złożona z pamiątek, krążków, książek,
będzie okazja do niej wrócić. Zbliżę się do źródła.
Czy wiesz jakie niebezpieczeństwa na nas czekają? Tłum,
nie potrafi biegać, nie wzbudza szacunku, dziczeje
w panice. Mówiłaś coś o domu, gdzie mogłybyśmy zamieszkać.

Przeczuwam nostalgię, jakieś zło, wybór, smak trufli, szał
zębatej rybki. Śpiewam o tym, co mnie obchodzi, więc się zapieram
kilka razy. Zawsze pojawia się ktoś nowy, ktoś inny znika.

 

 

Reklamy

One thought on “Nie wszystko musi być zrozumiałe

Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: