Początki

 

 

1_64

 

Od kilku godzin myślę o wspólnym pokoju,

o cieple torfu. Francuskie ciastko rozsypuje się w palcach.

Gotowe recepty nie są dobre na wszystko, tak jak znajomi.

Wtedy wyraźnie poczułam, że to nie była przyjaźń.

Niekończące się rozmowy, zdolność widzenia tego, co ukryte.

 

Musisz nauczyć się wypełniać pustkę. Tajemnicami z książek,

dzięki którym chciałbyś nakręcić film. Opowiedzieć najprościej

historie o umiejętnościach, o tropach

ułożonych tak, żeby nimi bez lęku oddychać.

 

Wygrzewam się w słońcu z zielonymi jaszczurkami,

nie wiem, jaką mają duszę. Czy coś nas łączy,

przemyka jedno w drugie.

 

Wyjechałeś i wówczas przełożyłam książki na półkę.

Podobało mi się, bo było wygodnie. Człowiek wciąż płaci

wysoką cenę za pragnienia, stale kogoś drażni albo szuka

okularów. Później nie pamięta od czego się zaczęło.

 

 

Reklamy

One thought on “Początki

Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: